Makijaż permanentny miał dać naturalny efekt, a skończył się wielomiesięcznym wstydem, bólem i kosztownym „odwracaniem szkód”. W sprawie rozpoznanej przez Sąd Rejonowy w Kaliszu (I Wydział Cywilny, sygn. I C 413/23, wyrok z 5 września 2025 r.) klientka gabinetu kosmetycznego dochodziła zadośćuczynienia i zwrotu wydatków po wadliwie wykonanym zabiegu brwi. Sąd uznał odpowiedzialność kosmetyczki w reżimie deliktowym i zasądził łącznie 18.650 zł oraz odsetki, ale nie uwzględnił całości żądań.

Czego domagała się powódka i dlaczego

Powódka żądała łącznie 22.900 zł tytułem zadośćuczynienia oraz odszkodowania, wskazując, że zabieg makijażu permanentnego brwi wykonany 13 kwietnia 2021 r. był od początku widocznie nieprawidłowy. Opisywała brwi jako zbyt ciemne (wręcz czarne zamiast brązu), krzywe, asymetryczne i nierówne. Podnosiła też, że pozwana bagatelizowała problem i odsyłała ją do „efektu po czasie” oraz do korekty, która ostatecznie nie została wykonana.

W zakresie zadośćuczynienia powódka akcentowała krzywdę estetyczną i psychiczną: wstyd, poczucie oszpecenia, unikanie sytuacji społecznych oraz konieczność stałego „kamuflażu”. Opisywała też realne ograniczenia codziennego życia, jak rezygnacja z basenu, ekspozycji na słońce czy swobody w pracy z pacjentami. W zakresie odszkodowania domagała się zwrotu wydatków: ceny zabiegu u pozwanej oraz kosztów działań naprawczych (laser, remover, mikropunktura), a także kwoty na przyszłe odtworzenie makijażu. W toku procesu powódka doprecyzowywała i rozszerzała żądania o kolejne poniesione koszty.

Jak broniła się pozwana kosmetyczka

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. Podnosiła, że zabieg wykonano zgodnie z procedurami, z należytą starannością, a projekt brwi został zaakceptowany przez powódkę. Twierdziła, że asymetria wynikała z naturalnych cech twarzy i mimiki, a właściwy efekt miał zostać osiągnięty po wygojeniu i korekcie, z której – w ocenie pozwanej – powódka zrezygnowała. Pozwana argumentowała również, że powódka zataiła chorobę mającą stanowić przeciwwskazanie do zabiegu, a żądane kwoty są wygórowane, a wydatki niecelowe.

Co sąd ustalił i którym twierdzeniom nie dał wiary

Sąd przyjął, że powódka oczekiwała efektu naturalnego i subtelnego, a po zabiegu od razu zgłaszała zastrzeżenia co do koloru i geometrii brwi. Kluczowe były dwie opinie: biegłej z zakresu kosmetologii estetycznej i makijażu permanentnego oraz opinia sądowo–psychiatryczno–psychologiczna. Sąd uznał je za pełne, jasne i spójne, a wnioski za logiczne.

W oparciu o opinię kosmetologiczną sąd ustalił, że stan skóry powódki w dniu zabiegu był prawidłowy, występowała jedynie regularna asymetria brwi na poziomie możliwym do skorygowania. Jednocześnie stwierdzono błędy po stronie pozwanej, dotyczące m.in. techniki (w tym nieprawidłowego wykonania ombre), doboru kształtu i geometrii brwi oraz sposobu pigmentacji (siła nacisku, głębokość pracy, ruchy pigmentacyjne), co przełożyło się na wizerunkowo wadliwy rezultat. Sąd zaakcentował również negatywny element w zachowaniu pozwanej: brak realnej pomocy w naprawieniu lub usunięciu wadliwego makijażu, co w praktyce zmusiło powódkę do poszukiwania ratunku poza gabinetem.

Sąd nie podzielił tezy pozwanej o „współodpowiedzialności” powódki. Wprost stwierdził brak przyczynienia (art. 362 k.c.), a powołane zaburzenia psychiczne uznał – na podstawie opinii biegłych – za niebędące przeciwwskazaniem do zabiegu i niepowodujące trwałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym w następstwie zdarzenia.

Jak zakończyła się sprawa i co realnie „wygrała” powódka

Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powódki łącznie 18.650 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Z tej kwoty 15.000 zł stanowiło zadośćuczynienie za krzywdę, a 3.650 zł – odszkodowanie obejmujące celowe i rynkowe koszty zabiegów naprawczych oraz zwrot ceny pierwotnego zabiegu. Sąd rozbił też odsetki na kilka kwot i dat, zgodnie z momentami zgłaszania i rozszerzania roszczeń.

Jak sąd ocenił poszczególne roszczenia powódki

Najważniejsze roszczenie, czyli zadośćuczynienie, sąd uwzględnił do kwoty 15.000 zł. W uzasadnieniu podkreślił kompensacyjny charakter zadośćuczynienia i konieczność oparcia się na obiektywnych kryteriach, a nie wyłącznie na subiektywnym poczuciu krzywdy. Sąd wskazał, że znaczenie ma rodzaj i długotrwałość cierpień fizycznych oraz ujemnych doznań psychicznych, ich intensywność, wpływ na codzienne funkcjonowanie i rokowania na przyszłość. Na tej podstawie uznał, że 15.000 zł nie jest kwotą ani rażąco niską, ani nadmiernie wygórowaną, biorąc pod uwagę czas trwania następstw i fakt, że proces „odwracania” skutków nadal trwał.

W zakresie odszkodowania sąd przyjął zasadę z art. 444 § 1 k.c., ale zaznaczył, że zwrot obejmuje koszty konieczne i celowe, pozostające w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem. Uwzględnił wydatki na laser, remover i mikropunkturę jako zasadne, celowe i rynkowe, w łącznej kwocie 3.650 zł. Jednocześnie sąd odmówił zasądzenia dalszych kosztów, które ocenił jako niewykazane lub niepozostające w związku przyczynowym, oraz nie uwzględnił żądania zapłaty za przyszły zabieg nowego makijażu permanentnego, wskazując na brak wykazania tego kosztu co do zasady i wysokości oraz na wnioski biegłej, że wcześniejsza mikropigmentacja wymagała definitywnego usunięcia.

Jakie przepisy zastosował sąd i do czego się odwołał

Sąd oparł odpowiedzialność pozwanej na reżimie deliktowym, przede wszystkim na art. 415 k.c., analizując przesłanki odpowiedzialności: zdarzenie, szkodę i związek przyczynowy. Związek przyczynowy omawiał w perspektywie art. 361 k.c. (teoria adekwatnego związku przyczynowego oraz test conditio sine qua non), a kwestię ewentualnego przyczynienia rozważał przez pryzmat art. 362 k.c., finalnie przyczynienia nie stwierdzając.

W odniesieniu do szkody na osobie i zwrotu kosztów leczenia/naprawy skutków sąd zastosował art. 444 § 1 k.c., a w zakresie odsetek – art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. W uzasadnieniu pojawiają się także odniesienia do rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c. oraz art. 232 k.p.c.). Sąd wsparł wywód licznymi odwołaniami do orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych dotyczącego winy, związku przyczynowego oraz zasad ustalania „odpowiedniej sumy” zadośćuczynienia.

Wnioski praktyczne dla innych klientów

Ta sprawa pokazuje dwie rzeczy, które w praktyce przesądzają o powodzeniu roszczeń o zadośćuczynienie za nieudany makijaż permanentny. Po pierwsze, decydują dowody „twarde”: dokumentacja, korespondencja z gabinetem, zdjęcia, paragony oraz – w tego typu sporach – dobra opinia biegłego z właściwej dziedziny. Po drugie, sąd oddziela koszty realne i udowodnione od kosztów hipotetycznych, planowanych na przyszłość. Samo przekonanie, że „będę musiała jeszcze wydać”, zwykle nie wystarcza bez konkretnego wykazania podstaw i wysokości.

Z perspektywy kancelarii to klasyczny przykład sprawy, w której właściwa strategia dowodowa i konsekwentne powiązanie kosztów naprawczych z błędem wykonawcy przekładają się na wymierne rozstrzygnięcie.

Jeżeli jesteś po nieudanym zabiegu kosmetycznym, a gabinet odmawia odpowiedzialności albo bagatelizuje problem, warto uporządkować dowody i ocenić realne roszczenia: zadośćuczynienie za krzywdę oraz odszkodowanie za koszty naprawy skutków. Skontaktuj się z kancelarią, aby omówić Twoją sytuację i przygotować działania przedsądowe lub pozew w oparciu o konkretny materiał dowodowy.

FAQ, czyli pytania, które klienci zadają najczęściej

Czy za nieudany makijaż permanentny mogę dostać zadośćuczynienie?
Tak, jeżeli wykażesz krzywdę i zawinione działanie lub zaniechanie wykonawcy oraz związek przyczynowy. W praktyce kluczowe są dowody i opinia biegłego.

Czy mogę żądać zwrotu kosztów laserów, removera i innych zabiegów usuwania pigmentu?
Tak, ale muszą to być koszty konieczne i celowe oraz powiązane przyczynowo z wadliwą usługą. Paragony, faktury i opis medyczno–kosmetologiczny mają tu znaczenie.

Czy zgoda na zabieg zamyka drogę do roszczeń?
Nie. Zgoda nie „legalizuje” błędu w sztuce ani braku należytej staranności. Może mieć znaczenie dla oceny okoliczności, ale nie wyłącza odpowiedzialności.

Czy mogę domagać się pieniędzy na przyszłe poprawki albo nowy makijaż?
To zależy. Sąd może odmówić, jeśli koszt jest niewykazany co do zasady i wysokości albo jest zbyt hipotetyczny. Zwykle potrzebna jest konkretna wycena i uzasadnienie, że wydatek będzie konieczny.